Oceny
Poszukujemy oceniających! Więcej na ten temat w dziale ZATRUDNIENIE
http://my-last-trip.mylog.pl/
Tak mnie tu długo nie było, że zamiast
Ej! Ty! przeczytałam
Twój Stary. Nie wiem jakim cudem.
Po męsku, czyli od razu
♫ hide - Misery
Co ja tu mam.
Każdy z nas jest swoistym krnąbrnym brzdącem.
Na pewno.
Widzę: zielono, jasnozielono i może jeszcze zielono-turkusowo. Wow. Ale żem sprytna, brawo dla mnie, daltonistą nie jestem.
Jakoś mnie ten szablon nie podnieca za bardzo. Takie zdjęcie też nie, ale można je obrobić przynajmniej pięć razy lepiej, aby prezentowało się jakoś przyzwoicie.
Choć i tak nie lubię dzieci.
Wycieczka rusza.
:[..::Zmienię się, tylko daj mi szansę.::..]:
Pierwsze wrażenie: ...
Drugie: ...
Po sporym odcinku czasu, który został przeznaczony na ochłonięcie: Powiewa mi tu emo. Nie, nie jestem złośliwa, tylko wyrażam swoje uczucia na tu, ten oto zarzucony mi przez Ciebie temat. Jedźmy dalej, to może mnie zaskoczysz, bo póki co, to napięcie jak na otwarciu warzywniaka.
Zawładnęła mną piosenka polskiego zespołu "Mute" pt "Kropla dnia".
Mną polska muzyka tak włada, że od razu mam odruchy wymiotne. Aczkolwiek Cię za gusta nie potępiam. Aż taką suką nie jestem.
Doszedłem w swoim życiu do etapu, w którym należy rozliczyć się z przeszłością.
Ja też skończyłam już siedem lat.
Od tego momentu liczą się grzechy, więc robi sie niebezpiecznie.
Powinienem przestać patrzeć krzywo na robotników, na mijające mnie samochody w których rozbrzmiewa "umcy-umcy" i na resztę świata.
To jest stwierdzenie tygodnia. Zaraz Ci wręczę nagrodę Wujka Dobrej Rady i Zygfryda Persiwalda III, który patronuje tej akcji.
Nie śmieje się z Ciebie, ależ skąd.
Jeden czerpie przyjemność ze słuchania Tokio Hotel, drugi czerpie przyjemność pijąc i ćpając a trzeci chodzić co niedziele do kościoła.
Kurwa, gdzie ta nagroda, wujek?!
Tak, tak, niedobra jestem. Po prostu nie pojmuje Twojego toku myślenia pt. Jesteś ćpunem - okej! Jesteś zoofilem - okej! Słuchasz Tokio Hotel - tak trzymaj! Gwałcisz dziewice i składasz je w ofierze Mrochnemu Panu - świetnie! Jesteś drechem i krok od spodni szura Ci o beton - naprawdę zajebiście.
Tolerancja tolerancją, mój kochany, ale wszystko ma granice. Z własnego doświadczenia wiem, że bycie
tak na wszystko nie jest opłacalne w żaden sposób. Jeśli nikt takich bezmózgich dzieci neo, posranych niczym lato z radiem nie będzie potępiał, to jeszcze bardziej poprzewraca im się w dupach. Ale to tylko moje zdanie i ja tu tylko oceniam.
Ciekaw jestem, czy ktoś mnie za ten tok myślenia potępi. Liczę na was. Dziękuję za uwagę.
Prze bardzo.
Przejrzałam O MNIE. Myślałam, że będzie gorzej, otóż nie było wcale źle. Nawet ciekawie, mogłabym rzec. Choć to pewnie zasługa hide, bo przy nim wszystko jest lepsze.
Chcesz jeszcze bardziej zranić swą zacną psychikę?
Moja jaźń i tak jest zwichnięta od patrzenia na dzieci neo i Gackta.
Podsumujmy: Piszesz na pewno poprawnie, choć nie wciągnąłeś mnie za bardzo. Przydałaby sie także lepsza oprawa graficzna. Lakonicznie, gdyż nie mam dzisiaj weny na monologi.
Z Bogem, parafianie.
~松本かつ vel Panna Kac
poniedziałek, 25 lutego 2008
Jakieś sugestie? [3]
http://smutno-mi.blog.pl
Oceny nie będzie z powodu braku linka.
Krewpiątek, 8 lutego 2008
Jakieś sugestie? [1]
http://werona.ownlog.com
[ w związku z tym, że mój dzisiejszy plan działania zakłada ocenienie co najmniej dwóch blogów, zabieram się do roboty. ]
Dziś goszczę w
Weronie.
Zabierałam się do tego bloga długo, wiem. Raz, że brak czasu, dwa - siły. Już kilkanaście razy wchodziłam i już, już miałam coś pisać, ale zwykle odechciewało mi się. Ale tym razem zamierzam być twarda, o!
Jak już wspomniałam, o pierwszym wrażeniu trudno mówić. Ale gdyby jednak, to jest ono bardzo pozytywne. Wizualnie przede wszystkim, bo sam tytuł do mnie nie przemawia. Zresztą, w ogóle tematyka miłości jest mi aktualnie tak obca, jak to tylko możliwe. Wracając do tematu... Wystrój bardzo mi się podoba. Zawsze lubiłam szablony w konwencji notesu, książki czy zeszytu. Sprawiają wrażenie takich... materialnych? Plusem jest także kolorystyka - łagodna, stonowana.
Ale... Wystrój nie Twój. Cóż, trudno. Przynajmniej masz gust. Z tymże na Twoim miejscu naprawiłabym wszystkie wadliwe linki (do księgi zwłaszcza), lub przynajmniej poprosiła kogoś o to. To samo tyczy się kolorystyki strony z komentarzami. Biel z niebieską ramką nijak pasuje do uroczej kawy z mlekiem na stronie głównej.
Aż żałuję, że nie pozostałam przy pierwotnym zamiarze przeczytania tylko tych kilku notek na stronie głównej i zabrałam się za przeglądanie archiwum. Bo, ogólnie rzecz biorąc, nijak się to wszystko ma do tego, czego się spodziewałam. Owszem, miłość jest - za dużo nawet. Nudne to, jak flaki z olejem. Nie stronisz specjalnie od wulgaryzmów, choć niby taka delikatna, ulotna i z założenia chyba enigmatyczna. A tu, brzydko mówiąc, dupa, proszę państwa! Nie da się czytać, nie, nie! Pomijając mikroskopijną czcionkę (co nie jest Twoją winą do końca), to błędy, brak polskich znaków diaktrycznych, brak wielkich liter, brak spacji w odpowiednich miejscach i zdecydowany nadmiar wielokropków. I jeszcze ta notka, którą widzę już chyba na piętnastym blogu... O byciu bardziej skomplikowaną, niż budowa ukradzionego długopisu. Litości! A oryginalność, to gdzie? Zjadło się zamiast śniadania, hm? To samo z wierszami - za dużo i nie podpisane. Jeśli Twoje, to zaznaczaj to. Jeśli nie, to pisz czyje, bo inaczej, to jest już wybitnie perfidna kradzież.
Uch, zdrzaźniłam się. Nie mam ochoty pisać Ci więcej.
3 i się ciesz! Uratował Cię cudny szablon.
Krewpiątek, 8 lutego 2008
Jakieś sugestie? [2]
http://jeszcze.mylog.pl
Jeszcze oceniam. I mam nadzieję, że przy około dziesiątym już podejściu majlog peel nie odmówi współpracy...
Jak widać z wstępu, czegoś takiego, jak pierwsze wrażenie już nie ma. Acz nadal twierdzę, że przyjemnie, choć surowo. No i można by nieco obniżyć obrazek. Albo podnieść ramkę, bo nierówno jest. Może to taki zamysł, a może przypadek. Grunt, że nie wygląda najlepiej. Proponuję także zwrócić uwagę, że kreski, które miały oddzielać link do księgi od linka dodawania do ulubionych należą do pierwszego. To chyba nie miało tak być, prawda?
Za to bardzo podoba mi się ręczne dopasowanie podstron. Tak, tak, tak! Wreszcie komuś się chciało.
Treściowo... Nijak. Fajnie, zgrabnie i super, ale nadal żadnych konkretów. Czyta się przyjemnie, a jakże, chociaż tak dziennikowato bardzo. Mam mieszane uczucia. Zachwycać się nie ma zbytnio czym, ale objechać też nie. I co ja mam z Tobą zrobić, hm? Najwyżej stwierdzić, że do poczytania z nudów, kiedy się już patrzeć nie może ani na angielski, ani na stres, a tym bardziej na rozwojówkę (i nic to, że sesja zbliża się nieubłaganie).
Przy okazji, zwróć uwagę na literówki. Trochę ich jest.
Prawda jest taka, że w tej chwili nie jestem w stanie spłodzić nic więcej.
4 i do widzenia.
znudzona całym światem
Krewsobota, 5 stycznia 2008
Jakieś sugestie? [2]
Deadly hangover;
Mrs Katz
Muzykę włączyłem sobie na własną rękę, choć przyznam, że oczekuję od Ciebie przyjemnego D'espairsa, Hide czy Kagerou.
Zobaczę.
Otwieram przeglądarkę, napięcie rośnie, wpisuje adres, drżą mi palce, napięcie sięga zenitu.
Będzie orgazm czy skończę marnie pojękując na ręcznym wspomaganym?
Raczej nie wyszłaś z tonacji w której moczyłaś stopy uprzednio.
Czarny, błękit, nieodłączny tekst pink spider'a, wydaje mi się, że jednego z moich lubych beauty'n'stupid, bodajże eve free, a reszty nie jestem w stanie poznać.
Znak rozpoznawczy deadly design jeśli chodzi o j-rock'owy stuff, nadmiar, aż do groteskowej przesady brushy. Ma to swój smak, chociaż szczerze muszę się zastanowić czy mi się to podoba.
Wiadomo Hide, jego gitara, motyl. Hm.
Dość składne menu, box, rozdziały, księga, khmh.. kochaj... (wybacz, zwrot 'ukochaj' czy 'umiziaj' czy 'daj buziaka' wciąż traumatycznie kojarzy mi się ze stanowczym nadmiarem dziewczyn neo w sieci), ogólnie można uznać, że ponad normę. Utrzymane w zupełnie J stylu, bezsprzecznie do dość wąskiego na dzisiejsze czasy grona wielbicieli tegoż trendu.
W 'o mnie' mnie rozpieściłaś. Wyłączyłem Taniec Wampirów.
Mhm. Mhm. Tak, tak... Mhm.
Pizza i litr pepsi. Na wynos proszę. Płace kartą.
Zniósłbym, gdyby nie połączenie Hide i Many. Ja rozumiem, że yaoi, ale to osobiście jest dla mnie passe. Godzi w moje deflorujące jestestwo i w ogóle czuję się chlaśnięty po twarzy. Mana wiecznie będzie należał do Gackta, a Hide niewątpliwie nie powinien (był) łączyć się w związki. Tak by się chłopak marnował.
Tak, ja wszystko rozumiem, czysto teoretycznie dojrzała i opanowana dziewczyna mająca niezbitą psychozę na punkcie Hide, ops, pardon, Hiziu-Miziu.
Poproszę jeszcze o zwłoki z sokowirówki i trochę ciałka szklistego na wierzchu.
Ja się nie zrażam, ja wierze, że to było pisane w tym momencie kiedy to zapanowała nad Tobą ta niekonwencjonalna, nieco popadająca w fanatyzm psychika Hide-dewiantki, z delikatnymi prześwitami umysłu prostego do przejścia niby pole minowe.
Brakuje mi filmów. Znowu. I książek. Przecież... nie. Nie daj mi uwierzyć, że nie czytasz NIC, nie oglądasz pereł w podobiu do Ojca Chrzestnego i żyjesz wyłącznie j-rock’owym światkiem. No dalej, nie daj mi w to uwierzyć.
Nie rozumiem tylko, czemu tu również, w jeszcze większym natężeniu narzucasz kanji (bądź katakanę, trudno mi rozpoznać). Bardzo ograniczasz go tym tematycznie. Ktoś kto lubi sth, a nie dzierży J-rocka ucieknie stamtąd z dzikim wrzaskiem zarzynanego warchlaka.
To miałaś na celu?
Podsumowałbym Cię z gracją, ale tak mi jakoś ciężko w rękach jak mam to zrobić. Może to ten rąbek u spódnicy, ale cóż.
Na rozdziały dajesz sobie 7 dni.
Bardzo lubię odcinek czasu 7-miu dni.
Uwielbiam.
Siedem dni wystarczy mi na wszystko. Na upicie się, zrobienie dziecka, wzięcie ślubu, na szybki rozwód, śmiech z porzuconej byłej żony i ponowne upicie się w małej knajpie na obrzeżach Wrocławia.
Siedem.
Na zamknięcie się w dziupli, napisanie psycho-industrialnego scenariusza w 5-ciu aktach na dwóch aktorów i powrót jak niby odrodzony feniks na łamy mojego pięknie martwego miasta.
No tak, wiem skąd ta moja słabość.
I ujrzałem Bestię wychodzącą z morza, mającą dziesięć rogów i siedem głów, a na rogach jej dziesięć diademów, a na jej głowach imiona bluźniercze.
Haha...
Wróciwszy do treści.
Prolog taki no jest, taki... namacalny.
Namacalny. Jest. Obracam Twoje słowa w palcach, zastanawiam się, interpretuje. Powiedz mi Gato, To będzie po prostu Twój notes?
Dzień pierwszy, drugi, trzeci, wyścig mózgów, zapierdalaj, TO będzie tylko Twój notes?
Niewiele mogę Ci powiedzieć Gato na temat treści, ta która była jest dla mnie kompletnie niezadowalająca. Małe ochłapy mięsa rzucone swoim ‘wiernym poddanym’ jakby na odczepne. Prawie za każdym razem. A ta która dopiero ma tu lśnić, no cóż, nima...
Ja poczekam.
Poczekam grzecznie.
Te siedem dni. Może następne siedem dni. I jeszcze kolejne. I czy tego chcesz czy nie ocenie Cię drugi raz. Nie za szablon, nie za tą magiczną i niewątpliwą przemianę poczwarki w motyla, nie za kolejny popis w dziedzinie tworzenia szablonów, nie za smak i wyrafinowanie w treściach ludzie-ludzie.
Ocienię Cię za same słowa. Za to co MI da Twój notes.
Sky
czwartek, 13 grudnia 2007
Jakieś sugestie? [5]
Baj!
Chcę się pożegnać. Dodałam zaledwie trzy oceny i już odchodzę... Może dlatego, że postanowiłam wkładać więcej serca w KO i OPB... tam mi lepiej. Nikt mnie tutaj nie darzy sympatią... Hahaha... chuj z tym. Było miło, ale się skończyło. Żegnam... i życzę innym owocnej współpracy z
roulette!
Pa!
Punky!niedziela, 9 grudnia 2007
Jakieś sugestie? [0]
http://my-magic-diary.slowa.pl/
Ech... Wcięło mi pierwsza wersję. No trudno.
Po wejściu na bloga jest z jednej strony ciemno, a z drugiej strony bija po oczach litery i część menu, bo są za jasne. Zły dobór kolorów, choć reszta szablonu już jak najbardziej ok.
Dalej - muzyka. Jestem na NIE. Nie lubię utworów w stylu "pierdu pierdu na forteklapie z towarzyszeniem syntezatora i za głośnych bębnów mające udawać balladę". Zostaję przy moim foobarze. I to jak dla mnie duży minus.
"O mnie". W sumie nic ciekawego tu nie napisałaś, taki standard,
I teraz to, co tygrysy lubią najbardziej - treść. I tu pierwszy zgrzyt - czytanie ze zrozumieniem tego, co jest w dziale "oceniający". A raczej brak czytania ze zrozumieniem. Nie mogłem się zmusić do przeczytania w całości więcej niż trzech. Po pierwsze: jak musisz pisać białe wiersze - pisz krótkie! Jak musisz pisać długie wiersze - rymuj! Bo (według mnie) wiersz powinien być albo potencjalnym materiałem do piosenki, albo poematem, albo być krótki, porąbany i wtedy może być biały. Bo wychodzą z tego z tego żale porąbanego emo, a w połączeniu z częściami niewierszowanymi wychodzi coś w rodzaju "Słodki Jezu, życie jest do dupy, idę się pochlastać. A tak w ogóle, to jutro impreza, ale fajnie!"
Co do tych części niewierszowanych (bo "nielirycznych" było by tu nadużyciem) również nie są w stanie przykuć mnie do monitora. Jestem na nie jak jasna cholera, jeśli chodzi o tekst.
Jak chodzi o poprawność - znalazłem parę literówek nawet w tym krótkim fragmencie, więc gdybym przeczytał więcej, pewnie znalazłbym ich większa ilość.
Zatem jak dla mnie niestety nędza. Dostaniesz dwa, i to nawet z plusem bo mam dziś w sumie dość dobry humor. Minusy za brak podstawowej umiejętności czytania ze zrozumieniem i zawartość, nieco podniósł ocenę szablon.
Ocenę spłodził napedzany czekoladowymi mikołajami Zwierzak.
czwartek, 6 grudnia 2007
Jakieś sugestie? [4]
http://siekiera.mylog.pl/
NIE OCENIĘ Ciebie bo zawartość bloga zasłania mi
DUŻY LOTEK. A szkoda, bo zerknęłam na Ciebie jakiś czas temu i mogło być całkiem ciekawie. Poza tym, widzę po ulubionych, że mamy wspólnych znajomych.
No cóż, Twoja strata. Pozdrów Dużego Lotka.
~松本 かつ vel panna k.
czwartek, 6 grudnia 2007
Jakieś sugestie? [0]
http://agora.mylog.pl/
{Chora i zua, więc uważać.}
♫雅-miyavi-素晴らしきかな、この世界
Peace!
Przystawka
Naprawdę czasem się zastanawiam, czemu ludzie się do mnie zgłaszają. Nie jestem miła, cierpliwa ani tolerująca pokemoństwo i infantylizm. Nie wiem.
Pierwszy Kęs
Nie jestem dzisiaj zbyt rozmowna. Może być lakonicznie.
Wchodzę i pierwsze co widzą moje cudne oczęta to reklama
DUŻEGO LOTKA! Yeah! Dziewczyno, nie stać cię na wykupienie pakietu płatnego, to nie korzystaj ze sponsorowanego bo te reklamy szpecą bloga, aż
miło. Tym bardziej, że nie dają się zamknąć.
Może, powtarzam:
m o ż e gdyby nie ten lotek, miałabym lepsze zdanie o Twoim szablonie, którego póki co uważam, za niezbyt ciekawego, żeby nie powiedzieć, że za amatorszczyznę. To coś latającego w okół tej wyglądającej na naćpaną dziewczyny, wygląda jak wymiociny, tudzież ptasie odchody. Naprawdę nic fascynującego. Smutne to co widzę, gdyż każde, nawet beznadziejne zdjęcie, można obrobić tak, żeby szablon wyglądał przyzwoicie, a tutaj to coś dopiero potrzebuje pomocy.
Danie Główne
Pomijając fakt, że są tu kolory, które mnie odpychają...
Zajebiście wręcz rozbudowane menu. Of kors.
Przejdźmy do teoretycznej kwintesencji bloga, którą
teoretycznie powinny być notki.
Na sam początek, już po przeczytaniu 1szego zdania, wiem, że mam do czynienia z parapetem. Tak samo jak dobry producent i manager wiedzą już po 5 sekundach trwania utworu, czy będzie to hit, tak samo ja wiem, że nie znajdę u Ciebie nic godnego uwagi, nie mówiąc nawet o pochwałach.
Nie wiem jak Ty, ale ja uważam, że internet nie jest miejscem na publikowanie psychodelicznych, głupawych myśli dorastającej dziewczynki. Masz 14 lat, a piszesz jakbyś miała 10. W dodatku
cuż. PRZEZ
"Ó" SIĘ PISZE, CIEMNOTO!
Większość ludzi ma w swoim życiu taki głupi okres, ale najgorzej jeśli z niego się nie wyrasta.
Tak sobie zjechałam dalej i miałam rację - bo nic ciekawego. Czy w Twoje życie naprawdę ogranicza się do jarania nowym telefonem, dziurką w uchu, pisania
cuż przez "u" i używania wybitnego tekstu
żart.pl?
Deser
O_mnie
Aż się boję co tu znajdę.
Krótki życiorys: imiĘ: AgniesZka [stąd adres www.agOra.mylog.pl] Nazwisko: UkrywaNe Hobby: MuzYka, RysOwanie i TaŃczEnie :D KonTakt??: AleŻ oczyWiŚcie! Mam dWa mailE agnesia_13@wp.pl i likemebaby@interia.pl oraz moJe gg 8230517 :* NiektóRzy peWnie by ChChieLi ZobaCzyć jak WygląDam :PP Oto FotkA
AvE PinK SejTan! Kszy kszy...!
1. Agnieszka nie ma nic do słowa
agora, tym bardziej, że
był to główny plac i rynek ateński, gdzie czasem odbywały się zebrania obywateli, Ty dziecię mongolskie.
2. Nikogo nie interesuje, że masz aż 2 maile. Chyba, że dla Ciebie to liczba tak wielka i niepojęta, że musiałaś się tym pochwalić.
3. Nie wiem jak inni, ale ja nie chcę na Ciebie patrzeć. Zresztą, mówiłaś coś o tym, że na Twoim poprzednim szablonie był ktoś z ryjem jak tola z B27. Kochana, olśnię Cię ale TY masz taki jak ala. Jeśli nie wierzysz użyj cudu techniki pt. lustro. Rozumiesz?
L U S T R O.
Rachunek Proszę
Miałam nie gadać za wiele, ale tak to zwykle jest jak się ocenia Takich.
Takich nastoletnich taboretów przetoczyło się przeze mnie pełno i Ty nie jesteś jakiś szczególnym wyjątkiem. Idziesz owczym pędem za tym co akurat najtandetniejsze. Powodzenia Ci życzę.
Nie wiem po co Ci ten blog, skoro nie ma co w nim nawet poczytać. Tfu, wróć, TY nie umiesz niczego ciekawego napisać.
pała plus
Dzyń, następny proszę.
~松本 かつ vel panna k.
czwartek, 6 grudnia 2007
Jakieś sugestie? [0]
http://zmrol.mylog.pl/
{Cisza przed burzą c.d., czyli parę dni wolnego przed oficjalnym TRZYNASTYM.}
♫hide-Pink Spider
Przystawka
Złotko, zeskroluj sobie w dół i przeczytaj co mówiłam o minimaliźmie. Chociaż teraz miałam wątpliwość, czy może mam rozdzielczość rozwaloną.
Pierwszy Kęs
Nie będę się powtarzać. Zeskroluj.
Danie Główne
Powinnam znowu kazać Ci zeskrolować, bo kolejna zbłądziła do mnie, poruszając tematy religijne. Nie chciałabym tu wywołać wojny, więc nie będę się wypowiadać na ten temat. Chociaż nie. Wypowiem się, ale delikatnie.
Cóż. Dziwie się Tobie. Chodzisz do kościoła, mówiąc, że jesteś ateistką, a jednocześnie słuchasz kazań i przypowieści z Bibli, które są przecież słowami tego gościa z góry, w którego Ty ponoć nie wierzysz. Tak samo ten u góry twierdzi, że ludzie to małe słabe ludziki z małym rozumkiem. A trawa jest zielona i masło maślane. No fajnie fajnie. Pomyśl o tym, bo mam wrażenie, że sama się gubisz w tym w co wierzysz a w co nie.
Ja osobiście jestem agnostykiem, więc neguję postawy ateistów. Ale nie będę tu przytaczać cytatów z encyklopedii.
I znowu zbłądziłaś.
Samobójcy i śmierć. Nie ten adres złotko, naprawdę nie ten adres. Boisz się umrzeć? Ja nie. Śmierć to autobus do Różowego Nieba. Ktoś już tam na mnie czeka więc będę z nim siedzieć i oglądać piękne, zachodzące i wschodzące słońce.
Jak już mówiłam, nie ze mną o takich tematach. Bynajmniej nie na tym etapie znajomości.
Deser
O_mnie
Lepiej niż u poprzedniego robaczka. Tak fajnie i lekko opisałaś siebie. Właśnie tak jak Potencjalny Worms tego chce. Prosty, acz szczegółowy obraz Ciebie.
Rachunek Proszę
Kość mnie boli, więc muszę udać się na jakiś spoczynek. A i rolę powtórzyć.
Ogółem piszesz lekko i nawet ciekawie. Da się poczytać. Tylko gdyby nie ten minimalizm...
cztery
Dzyń, następny proszę.
~松本 かつ vel panna k.
środa, 5 grudnia 2007
Jakieś sugestie? [0]
http://anariel.mylog.pl/
NIE OCENIAM bo:
1. Blog nie był aktualizowany od października.
2. Nie lubię SK.
3. Nie będę czytać czegoś co można przyrównać długością i jakością do Mody na Sukces.
4. Mam inne rzeczy do roboty. Jutro gram Mickiewicza i muszę douczyć się roli.
Dzyń, następny proszę.
~松本 かつ vel panna k.
środa, 5 grudnia 2007
Jakieś sugestie? [0]
http://ppatricia.mylog.pl/
{Cisza przed burzą, czyli parę dni wolnego przed oficjalnym TRZYNASTYM.}
♫DéspairsRay-Damned
Przystawka
Klikam sobie na link obok Twojego avatara w księdze, bo wydajesz mi się najmniej oporna do ocenienia z całej reszty tych, których mam rozdziewiczyć.
Więc klikam. Przy okazji pozdrawiam szanowną Panią M. - moją ukochaną polonistkę - która wciąż pieprzy o tym, że nie zaczynamy zdania od
więc a sama nie zna innego słowa, od którego mogłaby zacząć.
Cyk, jedziemy dalej.
Kliknęłam. Czynność zakończona, jest jego skutek w postaci nowej karty i fruwających w kółko kółeczek.
Pierwszy Kęs
Jestem krótkowidzem. Nie mam okularów, ale widzę dobrze to co mi się tu na moim Hitachim wyświetla. Chyba. Chyba, dlatego, iż patrzę, patrzę i nic nie widzę. Dopiero po dobrych paru minutach zauważyłam jakieś kocie rzygi z lewej strony.
Nie podnieca mnie minimalizm, bo nawet nie można takiego szablonu dobitnie zjechać bo... bo nie ma co jechać po prostu. Chociaż teraz nic mnie nie podnieca poza głosem mojego Ciacha. I bardzo dobrze.! Rzucajcie we mnie grochem.
Ogólnie rzecz biorąc, szablon wygląda biednie, żeby nie powiedzieć nędznie. Mały, wychudzony, okrojony. Jakby princessy z Dekoratorni robiły cięcia budżetowe, gdyż na serwer nie starczyło.
A i ta pani wygląda jakby miała nogę niedomytą. Chyba, że to taki zabieg artystyczny, którego mój jakże mały rozumek nie może objąć.
Danie Główne
Zobaczmy co masz pod spódnicą.
Ojej ojej. Wszystko tu masz takie ściśnięte. Jak banda chińczyków na metrze kwadratowym. Na dodatek miga mi tu badziewiacka reklama z ryjem deBilla i już mi się humor rozwala. Zgrzyta mi to z boskim głosem mojego Cukierasa.
Ale jedźmy dalej.
Notki to teoretycznie kwintesencja bloga. U Ciebie to raczej coś co smętnie śpi w wyciskarce, razem ze wcześniej wspomniaymi chińczykami. I tak na marginesie, nie mam nic to tych małych ludzików; w sumie lecę na azjatów, ale wolę Japończyków. To tak tylko dla czystego wyjaśnienia sprawy.
Wszystko minimalistyczne, okrojone, wychudzone do granic. Zastanawiam się, czy sama nie masz jakiś kompleksów na punkcie rozmiaru...
Kurwa dalej.
No i widzisz.?! Nawet nie mam się czego czepiać, bo nie ma za co złapać.
Czytam te Twoje okrojone wyznania i stwierdzam, że zbłądziłaś i to mocno. Nie do tego oceniającego trafiłaś z gdybaniami na temat boskich wyroków. Mam z Panem J. na pieńku bo jego wyznawcy tępią wampiryzm i chętnie by mnie spalili, gdybym jeszcze tylko jakąś dziewicę uprowadziła.
Deser
O_mnie
Także okrojone. Niby jakiś tam obraz Ciebie przedstawia, ale to same przymioty. Nic konkretnego.
"I tak mnie nie poznasz.!"
Gdybym była
nie na poziomie powiedziałabym, że masz spierdalać, bo zgłaszasz się do oceny i łachę mi robisz, że w ogóle czytam to co piszesz? Sory bejbe, ale jeśli już ktoś komuś robi łachę to ja Tobie. Mogłam zachować się niesportowo i po prostu postawić lachę na samym wstępie za szablon na 1/100 strony.
Rachunek Proszę
No... Niby coś tam jest. Anorektycznie, ale jest. Wszak zawsze mogło być gorzej; mogłam trafić na wywody niedoruchanej dwunastolatki. Na szczęście tak się nie stało.
Wiesz, tak Ci powiem szczerze, że twój blog jest jak taka żelazna dziewica. Niby możesz jakoś ją poznać, ale poza tym jest zamknięta na trzydzieści dwa spusty i za chuja wafla nic z tym nie zrobisz. Tak jest z Tobą. Potencjalny Robaczek wchodzi i jest w kropce. Wszystko jest takie zimne, metalowe, sztywne, że nie wiadomo co z tym zrobić.
Nie wiem czego się boisz, tudzież jaki jest Twój problem, ale dziewictwa nikt Ci przez internet nie odbierze, więc nie zaszkodzi jak się trochę otworzysz na ludzi.
Woah, tak czytam to co napisałam i chyba nigdy nie byłam aż taka miła. Widzicie co miłość robi z gadami?
trzy plus
Dzyń, następny proszę.
~松本 かつ vel panna k.
wtorek, 4 grudnia 2007
Jakieś sugestie? [0]
http://a-propos.mylog.pl/
Super! Pierwsza osoba, która zostanie oceniona przeze mnie z własnej woli. Miło, miło. Tak się zastanawiam, czy to nie jest, aby przypadkiem kolejny kinder-metal. Ale jakże inaczej mogłoby być. Szablon jest całkiem przyjazny oczom, muzyka również. System of a down włączył się od razu po wejściu na stronę. Morał z tego taki, iż musiałam wyłączać pieśń mniej więcej taką 'And if you die, I wanna die with you...'. Taki z Ciebie punk-metal-emo to pewno znasz, prawda? Szkoda, że lay jest minimalistyczny i na prawo. W sumie ten zielony mogłabyś sobie darować, bo bardziej kojarzy mi się to z barbie, niż z metalem, rockiem czy muzyką klasyczną. To tylko szczegół. Co ja pieprze. Jaki szczegół? To bardzo ważne. Może nadrobisz notkami...
Poczytałam, że chcesz iść na psychologa, masz czternaście lat. Fajnie, że już o tym myślisz. Ale chyba nie zupełnie zdajesz sobie sprawię z tego ile może być 'psychologii'. Oświata- psychologia tak zwana wychowawcza, w szkołach, przedszkolach, czy uczelniach, czyli tu zastałabyś pedagogiem. Istnieje też psychologia w medycynie: psychologia zdrowia, jest dziełem psychologii badającym jak stan zdrowia wpływa na stan psychiczny człowieka. Psychologia kliniczna zajmuje się leczeniem zaburzeń psychicznych, kontaktów ludzi z otoczeniem. W medycynie jest jeszcze psychologia rozwoju człowieka, a tutaj jest nieco inaczej, bo jest to obserwacja stanów psychicznych od urodzenia, aż do śmierci. Są jeszcze tutaj podkategorie jak: neuropsychologia, czy patopsychologia, sprawdź w encyklopedii, bo nie jestem tu po to, aby Cię wtajemniczać z każdy minus bycia psychologiem. Istnieje też psychologia pracy, czyli najprościej tłumacząc badanie czy człowiek nadaję się do danej pracy, czy też nie, ale nie tylko. W sądzie i w policji mamy psychologię sądową, ja wybrałam prawo, oraz myślę też o kryminologii na drugi kierunek, współczesna kryminologia bazuje się na psychologii, przede wszystkim właśnie sądowej, oraz na psychiatrii, w kryminologi uczysz się o rzeczach, z których adwokat nie jest w stanie wybronić człowieka. Czyli sama widzisz, że wszystko to ma coś ze sobą wspólnego. A wracając do psychologi sądowej to tutaj chodzi oczywiście o wymiar sprawiedliwości. Nie wiem jak to wytłumaczyć tak praktyczniej, ale używa się tego, przy rozmowach z przestępcami, dziećmi do adopcji, czy też w takich przypadkach. Przeprowadzasz różne ekspertyzy i wystawiasz opinie. Pewnie można to wytłumaczyć jakoś inaczej, ale jeszcze do tego nie doszłam. Nie jestem, aż taka mądra. Istnieje jeszcze dużo, dużo więcej podkategorii, każda z tych rzeczy wywodzi się od
czegoś. Wiem, że miałam oceniać bloga, ale chciałam Cię również wprowadzić w temat o którym myślisz. Chyba nie masz mi tego za złe. Znając życie, ktoś z tego towarzystwa się podpieprzy, cóż, bywa. Ja nie mam już trzynastu lat, ani też piętnastu, siedemnastu również nie. Bo tu w internecie mam ile mi się tylko podoba, ale idziemy dalej. Bardzo dużo myślałam nad psychologią, dlatego właśnie Ci pomagam, ale nie zrażaj się tą ilością, tylko wiedz, że jest to naprawdę ciężki kierunek i nie jest to tylko zabawa jak na filmach, że pani psycholog rąbie trzy stówki za wizytę gówno dającą. I zupełnie nie zgodzę się z Twoją mamą, ona chyba nigdy nie miała nic z tym wspólnego, mówiąc, że psycholog to osoba z własnym zdaniem, moje podejście jest inne... a przecież nie mogłabym powiedzieć, że wykrajanie sobie napisów na rękach, czy nogach jest dobre! Dla mnie to nic takiego, a dla ludzi to problemy psychiczne, ja to robiłam dla zabawy, z nudy... na pewno nie z doła czy też z powodu depresji. Psycholog powinien pomóc w sposób normalny, prawdziwy i działający. Dobra rozpisałam się! Koniec o tym. Poczytaj sobie na internecie na pewno coś znajdziesz. ;) Co do notek to... piszesz w formie dziennika, byłam zrobiłam, przyszło, poszło, zapukało, było...itd. Mi się osobiście to nie podoba, bo nudne jest czytanie o tym coś ty takiego robiła. Chociaż muszę przyznać, że niektóre notatki mają sens, na przykład ta o Twojej przyszłości, z czego wynikło to, że w mojej ocenie jest więcej o psychologi, niż oceny.
ona cos zaczęła skrobać w tym swoim notesie,
a cała klasa w brecht ^^ To za mądre nie jest, chyba przyznasz? Blog, bynajmniej dla mnie, nie jest czymś do pisania takich głupot. I nie jest czymś do czego będziesz pieprzyła jak w opowiadaniu historyjki z życia swojej przyjaciółce. Przepraszam. Na dodatek robisz błędy. Typu 'wogóle', czasem zdarza Ci się zapomnieć o polskich znakach, a ja tego nie lubię. Piszesz też wiersze. Niektóre z nich są całkiem niezłe. Muszę przyznać. Jeśli w drugiej gimnazjum jedziesz na 1+ z kartkówki, to jak ty chcesz iść na psychologię? Hę? Nieważne, to już nie moje zmartwienie. Przykładaj się trochę. Czy naprawdę tak trudno jest siąść dziesięć minut każdego wieczoru, aby powtórzyć sobie jakiś tam dział? Nie wydaje mi się. W tym momencie nie oceniam Twojej osoby, a bynajmniej nie chcę, ale chyba zgodzicie się, że to nie jest problemem. Ogólnie blog mi się podoba, nie jest nadzwyczajny, lecz ma w sobie coś co krzyczy 'Stop! Nie wyłączaj!'. Minusami są oczywiście awatary i kluby w postaci '|-|'. No i oczywiście trochę te idiotyzmy w notkach, ale jest dobrze. To chyba pierwsza ocena taka pozytywna, na tym serwisie. Rozśmieszyło mnie jeszcze to, że nie dodałaś w spisie rodzajów muzyki 'gangsta rap', albo chociaż samego rapu, tylko samą ostrą muzę, którą też kocham. A po chwili piszesz, że lubisz 50 centa i grupę operacyjną. No nic. Tak więc kończę tę 'skromną' notkę wraz z
czwórką na Twym koncie. Pozdrawiam ciepło. p.s Mam kolegów którzy chcieli być owocami jogobelli, więc pozdrów brata, chcieć to móc, hahaha.
Punky.
p.p.s błagam was, nie przyczepiajcie się już więcej...
wtorek, 4 grudnia 2007
Jakieś sugestie? [1]
http://niel.mylog.pl/
Ojej! Opowiadanie mi się trafiło, jak miło. Trochę 'przemyśleń' i wychodzi takie 'cudo' do oceniania. Ojej.
Pierwsze Wrażenie.
Szczerze to moje oczy lekko na tym ucierpiały... Włączyłam sobie muzyczkę na osłodę i czytam dalej.
Grafika.
Muszę przyznać, że podoba mi się. Nawet do koloru idzie się przyzwyczaić. Nawet nie jest taki zły. Co prawda pierwszym odruchem jaki zrobiłam to przymknęłam oczy. To pewnie dla tego, że siedzę wiecznie na stronach w ciemnej wręcz czarnej tonacji, a tu nagle taki skok na zielony.
Treść.
Powtarzał się on co noc, od około miesiąca, także miałam czas, by się do niego przyzwyczaić, jednak nadal był on najgorszym, jaki kiedykolwiek w ogóle wyśniłam.
Ja też robię długie zdania, ale tutaj akurat, zamiast przecinków mogłabyś dać parę kropek.
Nieważne, piszesz ładnie. Ale temat jest okropny. Magia... czego ludzie nie wymyślą? Nie lubię czytać o czymś co nie istnieje, nie lubię fantastyki, filmów science fiction, jak i mangi i anime. Brzydzę się tym. Wolę czytać coś oklepanego, ale pisanego dobrze, ładnie i ciekawie. Lubię czytać o kimś kto istnieje, bądź istnieć, gdzieś na świecie... może. Lubię czytać bujną wyobraźnię nastolatek, bo sama taką mam, najczęściej czytam TH, za to Harrego Pottera nie cierpię. Też jest mało realny.
Najbardziej rozśmieszyła mnie ta notka:
Miłości, czemu masz mnie w dupie?
Długo, konkretna i taka życiowa. Boję się, że wybuchnę zaraz śmiechem, czy coś.
Za to w dziele o mnie bardzo oszczędzasz przecinków, aż za bardzo. Nie zbiedniejesz przecież, jak tu i ówdzie dodasz ogonek. Zupełnie nie spodobało mi się to, że mieszasz formy, pierwszą z trzecią, wygląda to paskudnie, najgorzej kiedy zmiksujesz to w jednym zdaniu.
Dodatki.
Fajnie. Można sobie wybrać muzykę, na którą ma się ochotę. A to bardzo mnie cieszy. Może to co słyszę nie jest w moim stylu, bo takie coś jest jak ze starych filmów, dlatego jestem na nie.
Podsumowanie:
Nie jest źle. Mogłabyś darować sobie tylko to opowiadanie. Ten blog pasuje bardziej na przemyślenia, które również można tutaj znaleźć. No dobra. Może nie przemyślenia, ale użalanie się nad miłością. Żal.
Dwója.
Punky.
niedziela, 2 grudnia 2007
Jakieś sugestie? [20]
www.wypowiedziane-szeptem.mylog.pl
KoCiCa khm...
Dzień dobry.
Nie wybierając oceniającego skazałaś siebie, niestety, a może i na szczęście, na mnie. Wolałem Tobie tego oszczędzić, aczkolwiek, mój uroczy kolega po fachu doradził, ażebym wziął się do pracy.
Oto więc:
pracuję.
Szablon uroczy, doprawdy, przecudny, motyle, ornamentacje, zawijasy, światełka, oryginalny suwak. No niebo w oczach.
Sodoma i Gomora.
Jest za duży na moja przeglądarkę, wypada mi za ramkę, suwak przy brzegu ekranu ma się nijak do tego z motylami, więc nie rozumiem na cóż te wydziwianie. Zanim suwak łaskawie zaczął działać, zdążyłem zajść do kuchni po wodę z lodem.
Rewolucja pocałunku motyla?
Nie pojmuje złożoności interpretacyjnej tegoż sloganu, jednak skąd, ja się nie zrażam.
Wciąż mam nadzieję, że nie ma nas w linkach.
Cóż za niespodzianka. Podstrona z linkami nie działa. Niestety...
... ulubionych masz wysypanych jak ziemniaki z worka, na samym dole okna tekstowego. Istne śmietnisko. Jest tu chyba wszystko.
Pożałowałem przyniesienia wody. Pozwolę sobie zacytować:
"Kim jestem ... sobą
Kim byłam ... sobą
Kim chcę być ... sobą
...
Imię: Ania
Ksywka: hmmm...KoCiCa?
Miasto: duże
Wiek: w sam raz
Stan cywilny: Zajęta
...
Kolor: niebieski
Muzyka: w sumie każda
Film: Titanic,Nigdy w życiu, Dlaczego Nie, Ja wam pokaże, Tylko Mnie Kochaj oraz Nigdy nie będę twoja
...
Nie lubię: ludzi wrednych i zakłamanych
Lubię: siebie i innych
Chciałabym: dużo rzeczy...
Boje się: samotności
Zawartość Mej Torebki: Komóreczka, Błyszczyk, Szczotka, Tusz za niedługo fotka Łukaszka:*, Marker,mp3,klucze, Bluzka
Kontakcik: 11591656
...
Na tym koniec..."
No błagam.
Na co mi Twój stan cywilny? Sądzisz, że zechcę Ci się oświadczyć? Po co są działy "Nie lubię:, Lubię: i Chciałabym:" oraz sam początek, nie wiem. Nie rozumiem. Prawie żadnej treści, nic czego wartościowy czytelnik chciałby się dowiedzieć. Osobiście cieszy mnie fakt wypisania na liście filmów. Chociaż te wcale nie zaliczają się w moim mniemaniu do ekstaz twórczych.
Brak mi czegoś istotnego, co mogłoby mnie przekonać, że masz mózg i jesteś bogatą, ciekawą, nie taplającą się w szambie nizin intelektualnych osobowością.
Wszystkie bandery prowadzą toplist o których żal mi mówić.
Spadasz ruchem swobodnym prosto na dno.
Piękne melodramatyczne opowiadanie, wzruszyłem się jak mało kiedy. Przyjemne, lekkie, do poduszki. Trochę nędzny i oklepany pomysł, sportowcy i ona zachodząca w ciąże, bajeczne spotkanie, rozważania 'co by było gdyby', no taka.. taka... telenowela, "na wspólnej", tylko mniej bohaterów.
Przyznam, że mnie uśpiłaś. Leniwie, spod pół przymrużonych oczu piszę resztę oceny. Nie spiorunował mnie Twój styl, ani forma literacka. Denerwujące są odstępy między wersami i wyżej już przeklęty suwak. Dorzuciłbym do tego uroczą kołysankę i nawet byłbym skłonny powiedzieć, że przełknę.
Biorąc wszystko razem, przerzucając do magicznego miksera Sky'a, mnąc najdrobniej jak się da i wtykając w to parasolkę (cóż, wyglądu to zapewne zbytnio nie zmieniło, jednakowoż parasolka poprawia wygląd drinka. Zawsze.) wystawiam
dobry bo jest dobrze.
Ad.1 Nie chciałem narzekać, bo mój szablon też jest problematyczny, jednak po przeczytaniu treści nijak mi on nie podchodzi pod opowiadanie.
Ad.2 Popracuj nad stylem, może uda Ci się być drugą Grocholą. Hy... hy...
Ep:
Nie będąc złośliwy powiem tylko:
W cudzym oku źdźbło, a w swoim belki nie widzi.
(:
Sky.
czwartek, 29 listopada 2007
Jakieś sugestie? [2]